Park Narodowy Dolina Śmierci

Pozornie martwa i wyludniona dolina jest domem dla ok. 1000 gatunków roślin i 400 gatunków zwierząt. Dolina Śmierci to jedno z najgorętszych, najsuchszych i najniżej położonych miejsc na Ziemi i, jak sama nazwa wskazuje, skrajnie nieprzyjaznych dla podróżników. Zimą 1849 r. grupa pionierów zmierzających na kalifornijskie wybrzeże postanowiła skrócić sobie drogę i zamiast górami, przedostać się przez pustynię. Tej decyzji omal nie przypłacili życiem. Podróżowali zimą, więc nie zabił ich upał. Gdzieniegdzie stały kałuże z roztopionego śniegu, z których łapczywie pili wodę.

Po miesiącu, wyczerpani, dotarli na skraj pustyni, którą nazwali Death Valley – Dolina Śmierci. Jeden z nich znalazł na drodze kamyk – srebro! I tak rozpoczął się burzliwy okres w historii Doliny. Pustynne skały kryły w sobie nie tylko srebro, ale złoto, miedź, inne minerały. Jak grzyby po deszczu powstawały kopalnie i górnicze miasteczka. Gdy po kilku latach złoże się wyczerpywało, ludzie odchodzili. Najbardziej znanym miejscem jest punkt widokowy Zabriskie Point.

To miejsce dało nawet tytuł filmowi z muzyką Pink Floyd. Badwater to z kolei zupełnie wyschnięte jezioro położone 85 metrów pod poziomem morza – największa depresja w Północnej Ameryce. To tu odnotowano rekordowo wysoką temperaturę. Turyści oglądają też chętnie Artist’s Palette, czyli niezwykłą formację skalną o najróżniejszych barwach.